Zdradziłam Carmexa!

01:35

*

Hello! :)

Jakiś czas mnie nie było, ale już jestem :)

Ostatnio nie miałam za bardzo czasu na nic, bo wiadomo przygotowania do świąt, święta.. i masa nauki..

Teraz nadrabiam zaległości :)



Od dłuższego czasu byłam mu wierna, nie chciałam słyszeć o innym ani nie chciałam próbować.

Długo się broniłam przed pokusą, tak bardzo nie chciałam.. ale w końcu uległam i tak! zrobiłam to..

Zdradziłam Carmexa!

Zdradziłam go z piwny balsamem do ust z masłem shea od Łaźnie piwne


* Od producenta:

Pielęgnacyjny, roślinny balsam do ust zawiera cenne składniki naturalne: 

nawilżający ekstrakt z chmielu, olej winogronowy, masło shea, wosk pszczeli, witaminę E. Masło shea.

Posiada unikalne, odżywcze i lecznicze właściwości, chroni skórę przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. 

Olej winogronowy oraz wosk pszczeli znane są z doskonałych właściwości regeneracyjnych. 

Witamina E pomaga w leczeniu suchych i spierzchniętych ust. 

Produkt wolny od produktów ropopochodnych, nie zawiera konserwantów i barwników.






































* Moja opinia:


Balsam znajduje się w plastikowej, poręcznej tubce o zawartości 15ml.

Jest koloru białego, zapach delikatny, dość przyjemny :)

Balsam bezproblemowo rozprowadza się na ustach, bo jest dość śliski.

Mamy okres zimowy, więc i suche i popękane usta.

Wspominany już w poście mój ulubieniec zawsze działał zadowalająco, bo po około 5 dniach usta wracały do swojego naturalnego stanu, jednak piwny balsam do ust z masłem shea działa o wiele szybciej.

Już po 3 dniach mogłam cieszyć się pięknymi ustami :)

Teraz on jest moim nr 1 w pielęgnacji ust.

Mimo iż ma 15 ml. jest bardzo wydajny.

Noszę go w torebce, bo jeszcze nie raz się przyda :)

Polecam Wam ten balsamik :)

You Might Also Like

21 komentarze

  1. Jak widać zdrada wyszła na dobre:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego balsamu :) Super, że tak dobrze się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego nie znam,ale Carmexa używałam i zdecydowanie wolę balsam Blistex :) polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwszy raz go widzę ..

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znałam tej firmy ale dzięki tobie poznałam :) zapraszam do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przyjemnością poznałabym jego działanie na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. hm tak się zastanawiam czy to by mi się przysłużyło dla warg;p

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy kosmetyk, firme widzę po raz piuerwszy

    OdpowiedzUsuń
  9. kupisz go w łaźnie piwne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam go, ale ja aktualnie też używam Carmexa i testuję go.. dla mnie bez rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym go wypróbowała, recenzja jest bardzo zachecajaca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz spotykam się z tym produktem, ale widać, że jest warty uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja dopiero poznaję carmexa:) ale już wiem co bedzie następne!

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam ale chętnie poznam ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. to dla mnei nowinka :) nie znałam tego produktu :) Hej :) Bierzesz udział w rozdaniu na moim blogu :) chciałam Cie poinformować o zmianie profilu GOOGLE+ ( długa historia ale jeśli jesteś zainteresowana ją poznać to oczywiście na swoim facebooku rozpisuje się szczegółowo) ale mniejsza o to :) chciałabym aby Twój głos w rozdaniu nadal był ważny dlatego zachęcam Cię do polubienia mojego profilu aby być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami i konkursami :) https://plus.google.com/u/0/103250589351960831487/posts ZAPRASZAM :)

    OdpowiedzUsuń

Subscribe