środa, 29 kwietnia 2015

O tym jak zostałam potraktowana przez blogerkę

*

Witajcie! dzisiaj Wam napisze jak blogerka, wizażystka mnie potraktowała.

Mama wikinga organizowała u siebie konkurs:






















Oczywiście wyraziłam chęć udziału, bo paleta mnie bardzo ciekawiła.














Nadszedł dzień wyników i dowiedziałam się, że mi się poszczęściło i wygrałam, bo losował Jarcio:












Otworzyłam skrzynkę pocztową, w której już czekała na mnie wiadomość o wygranej:




















Więc podałam dane do wysyłki i dostałam taką informacje:



















MIMO ŻE 2 CIENIE SĄ TROCHĘ UKRUSZONE zgodziłam się i cierpliwie czekałam.

Do czasu, gdy moja wygrana do mnie dotarła..

Tak, więc zaczęłam otwierać kopertę z zawartością i.. pół mieszkania zasypanego cieniami, ale dalej cierpliwie odpakowywałam i otworzyłam paletę.. 

Totalny szok! nie było mowy o tym, że dwa pierwsze cienie z pierwszego rzędu i pierwszy z drugiego są używane.. 

Otwierając drugą część palety z pomadkami zauważyłam, że z nimi jest wszystko okej, ale jak ujrzałam pędzelek, to mnie zatkało! 

Wyglądał, jak wyglądał, ale najbardziej zastanowił mnie fakt, że pacynka jest w nienaruszonym stanie. 

Najwidoczniej ona z całego zestawu nie była używana..

Paletka na zdjęciu jest już trochę oczyszczona. 

Także komentowanie pozostawiam Wam.

























Zdjęcie oczywiście wysłałam Mamie wikinga i odpowiedź była taka:







Dalsza rozmowa wyglądała tak:























Na domiar złego Pani na poczcie mi zarzuciła, że to ja zepsułam paletę.

Rozmawiając z tą Panią myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok.. także nic na poczcie nie załatwiłam.

Ciąg dalszy rozmowy:

















Po przeczytaniu ostatniej wiadomości to już byłam naprawdę wściekła, więc odpisałam:






















Na tym skończyła się nasza konwersacja.

No, tak najlepiej odwrócić kota ogonem i całą winą obarczyć mnie.

Tylko jaki miałabym cel sama niszczyć nagrodę, na którą się cieszyłam?

Podsumowując, jeśli wyzwaniem dla dziewczyny było już samo uzbieranie pieniążków na paletę, to po co organizować konkurs wiedząc, że jest ciężka sytuacja pieniężna?

I po co obiecywać jakąkolwiek rekompensatę?

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Wyniki konkursu!

*

Hello :)

Zanim ogłoszę wyniki chcę Wszystkim podziękować za życzenia i gratulacje z okazji 3 rocznicy związku, która była 24.04 :) więc dziękuję bardzo! :)

Teraz przejdźmy do wyników:


Bardzo miło mi poinformować, że szczęśliwym zwycięzcą jest Pan Miłosz Raj serdecznie gratuluje!!! :)


Na dane do wysyłki czekam 3 dni! Dziękuję wszystkim za zabawę!

czwartek, 23 kwietnia 2015

Dzbanek filtrujący wodę - AQUAPHOR

*

Hello :)

Dziś Wam napisze o dzbanku filtrującym wodę AQUAPHOR


* Od Producenta:


Agat to dzbanek filtrujący nowej generacji. 

Jego pojemna obudowa i wygodny lejek pozwalają na jednorazowe oczyszczanie dużej ilości wody przeznaczonej do spożycia. 

Agat posiada wygodną rączkę, która pozwala bez problemu utrzymać nawet wypełniony wodą dzbanek. 

W filtrze zastosowany został uniwersalny wkład B100-25 Maxfor. 

Wszystkie elementy filtra wykonane są z wysokiej jakości plastiku spożywczego.




 



















 * Moja Opinia:

Dla mnie kolor ważny w tym wypadku nie jest, ale oprócz niebieskiego jest jeszcze dostępny biały.

Dzbanek jest bardzo praktyczny i wygodny w użyciu.

Mieści w sobie 2 litry przefilrtowanej wody.
 
Przefiltrowana w nim woda jest bardzo dobrej jakości i po prostu pyszna.

Herbata czy kawa smakują o wiele smaczniej niż za nim używałam dzbanka filtrującego.

Zauważyłam też, że herbata nie pozostawia osadu na kubku.

Teraz wiem, że posiłki, które jadam są bezpieczne, gdyż woda pozbawiona jest związków organicznych, żelaza i metali ciężkich, które są przyczyną powstawania twardej wody.

Dzięki dzbankowi nie muszę już kupować wody mineralnej, przefiltrowana mi ją zastępuje i równie dobrze jak ta smakuje.

środa, 15 kwietnia 2015

Batoniki - ZmianyZmiany

*

Hello!

Dzisiaj będzie o batonikach od ZmianyZmiany


* Kilka słów o Firmie:



Zmiany na lepsze. 

Właśnie to nas napędza, więc zamiast narzekać, że nikt w Polsce nie robi zdrowych i smacznych batonów… postanowiliśmy to zmienić!  

Bazując tylko na naturalnych składnikach, opracowaliśmy wyjątkowe batony, za pomocą których chcemy się z Wami podzielić naszym apetytem na zmiany.

Aloha, Kosmos i Lewy Sierpowy są inspirowane wyprawami w góry, rozmowami do wczesnego rana, wyjazdami na koncerty, niespodziewanymi spotkaniami, podróżami w cztery strony świata oraz spacerami na odległych plażach i w pobliskich parkach.

Imponują nam firmy i organizacje z zasadami. 


Działające dla dobra lokalnych społeczności lub na rzecz ochrony przyrody i skutecznie promujące zmiany na lepsze. 

Dlatego 1% naszego zysku przekazujemy Stowarzyszeniu Otwarte Klatki.


- Ekipa Zmiany Zmiany




















 
 
 * O batonach: 


- Kosmos - Kosmiczny smak.

Ten naturalnie czekoladowy baton skutecznie udowadnia, że bogactwo smaków natury jest nie do przebicia.

Skład: daktyle, figi, orzechy nerkowca, migdały, słonecznik, kakao.


-  Lewy Sierpowy - Naturalna dawka mocy.

Jeśli dzień chce Cię posłać na deski... zrewanżuj się Lewym Sierpowym! Sekretny składnik: jagody goji.

Skład: daktyle, figi, orzechy nerkowca, migdały, słonecznik, jagody goji.


-  Aloha - Baton lepszy niż bilet na Hawaje.

Opracowaliśmy ten wyjątkowy smak z myślą o wszystkich, którzy (tak jak my!) mają świra na punkcie kokosów. 

Skład: daktyle, figi, orzechy nerkowca, migdały, słonecznik, płatki kokosowe, nierafinowany olej kokosowy.






















* Moja opinia:
 
To, na co od razu zwróciłam uwagę w batonikach to ich opakowania, świetne nazwy, szaty graficzne i brak cukru za co duży plus!

Jednak najważniejszy jest smak, który jest słodki mimo, że batoniki nie zawierają cukru. 

Batoniki bardzo dobrze zastępują słodkie przekąski, a przy tym są zdrowe i dodają energii.

Już sam ich zapach kusi, nie jest zbyt intensywny, ale jest bardzo przyjemny i budzi miłe skojarzenia :)

Na początku myślałam, że batony będą twarde, ale okazało się, że są zbite, lekko ciągnące się i miękkie.

Moim ulubieńcem stał się baton o nazwie "Kosmos" za sprawą tego, że dodatkiem jest kakao, które uwielbiam :D

Idealnie nadają się jako smaczna i szybka przekąska, do szkoły czy pracy.

Koszt jednego batonika to około 7zł

środa, 8 kwietnia 2015

Organics Spa Herbal Face Cream - Pose

*

Hello!

Dzisiaj mam dla Was recenzje kremu Organics Spa Herbal Face Cream





* Od Producenta:

Synergiczny, bazujący na wyciągu z aloesu, bogaty w organiczne ziołowe substancje krem, koi, równoważy i relaksuje twoją skórę niczym sesja w SPA. 

Redukuje podrażnienia, wysypki oraz inne problemy skórne, a także zwalcza nadwrażliwość, stany zapalne i alergiczne. 

Poprawia granulację i regenerację skóry. 

Zmniejsza znacząco obrzęki oraz oczyszcza pory skóry. 

Flawonoidy oraz elementy lipofilne wzmacniają naczynia krwionośne wzmacniając skórę oraz zmniejszając zaczerwienienia.

inteligentne składniki zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia zgodnie z zapotrzebowaniem Twojej skóry. 

Ekstrakt z zielonej herbaty ogranicza rozpad kolagenu, ochrania komórki oraz ma zbawienne właściwości antyoksydacyjne i fotoochronne. 

Ekstrakt z alg stymuluje syntezę kolagenu a wyciąg z konopii uzupełnia obniżony poziom ceramidów oraz hamuje powstawanie zmarszczek. 

Przeznaczony dla wszystkich typów skóry.






















* Moja opinia:

Ten krem, również jak jego koledzy ma  przepiękną szatę graficzną.

Znajduje się on w buteleczce z pompką o pojemności 50ml.

Posiada lekką i kremową konsystencje, bardzo szybko się wchłania, ma przyjemny delikatnie ziołowy zapach.


Krem złagodził podrażnienia oraz drobne zaczerwienienia, ukoił i bardzo dobrze nawilżył moją skórę.

Zauważyłam również, że bardzo dobrze radził sobie z wyskakującymi wypryskami stopniowo je neutralizował.

Skóra jest miękka jak pupcia niemowlęcia, dobrze nawilżona i gładka.

Krem mnie nie podrażnił ani nie uczulił.

Jest bardzo wydajny z czego się bardzo ciesze.

Jestem z niego bardzo zadowolona.

Krem kupicie tu: klik